Dodaj do ulubionych

Obowiązkowa cytologia

23.09.08, 03:05
www.feminoteka.pl/news.php?readmore=3681
Co myślicie o obowiązkowej cytologii? U mnie ten pomysł budzi
sprzeciw. To rozwiązanie nie jest najlepsze, choćby dlatego że
kobiety ze wsi, które rzadko odwiedzają ginekologa, nie będą
potrzebowały badań okresowych, jeśli pomagają mężowi w prowadzeniu
gospodarstwa.
Obserwuj wątek
    • goblin.girl Re: Obowiązkowa cytologia 23.09.08, 10:46
      u mnie sformułowanie "obowiązkowe" w większosci przypadkow w ogole budzi
      sprzeciw, a zwłaszcza w takim kontekście. Akurat ginekologa to ja chcę sobie
      wybierac sama, a nie tam, gdzie mnie skieruje pracodawca.
      • saszenka2 Re: Obowiązkowa cytologia 24.09.08, 02:31
        goblin.girl napisała:

        > u mnie sformułowanie "obowiązkowe" w większosci przypadkow w ogole
        budzi
        > sprzeciw, a zwłaszcza w takim kontekście. Akurat ginekologa to ja
        chcę sobie
        > wybierac sama, a nie tam, gdzie mnie skieruje pracodawca.

        Ja mam takie same odczucia. Ginekolożkę mam wybraną, chodzę do niej
        prywatnie. Nie chcę być traktowana jak krowa, a ten pomysł odbiera
        mi prawo wyboru lekarza i to nie okulisty.
        • kochanica-francuza Re: Obowiązkowa cytologia 24.09.08, 16:24

          > mi prawo wyboru lekarza i to nie okulisty.

          Proszę nie deprecjonować okulisty. ;-) Do mojego stoją wyjące kolejki. ;-)
          • saszenka2 Re: Obowiązkowa cytologia 25.09.08, 03:40
            kochanica-francuza napisała:

            >
            > > mi prawo wyboru lekarza i to nie okulisty.
            >
            > Proszę nie deprecjonować okulisty. ;-) Do mojego stoją wyjące
            kolejki. ;-)
            Dostęp do okulisty też jest trudny, ale mam na myśli, że badanie
            wzroku nie jest tak intymne;)
    • znana.jako.ggigus byly fajne programy 23.09.08, 12:37
      dla kobiet ze wsi - z autokarem, wycieczka, ale min. nie daje pieniedzy

      wg mnie pomysl jest oki, bo zmusza do troski o wlasne zdrowie
      w Niemczech ginekolog robi sam, bez wizyt w labolatorium, nowy lekarz pyta - a
      kiedy byla cyt. ostatnim razem
      moze te czesc tez powinni przejac lekarze?
      • saszenka2 Re: byly fajne programy 24.09.08, 02:33
        znana.jako.ggigus napisała:

        > dla kobiet ze wsi - z autokarem, wycieczka, ale min. nie daje
        pieniedzy
        >
        > wg mnie pomysl jest oki, bo zmusza do troski o wlasne zdrowie
        > w Niemczech ginekolog robi sam, bez wizyt w labolatorium, nowy
        lekarz pyta - a
        > kiedy byla cyt. ostatnim razem
        > moze te czesc tez powinni przejac lekarze?
        Tylko czy prawidłową postawą jest zmuszanie do odwiedzania lekarza?
        Czy każda z nas nie powinna podejmować samodzielnych decyzji w tej
        kwestii, zdając sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji? Pomysł
        zapachniał mi Białorusią.
        • znana.jako.ggigus nie nie 24.09.08, 22:10
          w programach, o ktorych pisze, przymusu nie bylo!!
    • kochanica-francuza a dla mężczyzn - obowiązkowy androlog? 23.09.08, 15:50
      Bo inaczej znowu będą biedaczki piszczeć, że nikt nie dba o ich zdrowie...
      • evita_duarte Re: a dla mężczyzn - obowiązkowy androlog? 23.09.08, 17:59
        kochanica-francuza napisała:

        > Bo inaczej znowu będą biedaczki piszczeć, że nikt nie dba o ich
        zdrowie...

        Ale serio, w koncu nie od dzis wiadomo, ze mezczyzni nie chca
        chodzic do lekarzy a rak prostaty zbiera zniwo. Moze w takim razie
        mnusic ich, a co? Skoro kobiety mozna...
        • kochanica-francuza Re: a dla mężczyzn - obowiązkowy androlog? 23.09.08, 18:12

          > Ale serio, w koncu nie od dzis wiadomo, ze mezczyzni nie chca
          > chodzic do lekarzy a rak prostaty zbiera zniwo. Moze w takim razie
          > mnusic ich

          Już ci mówię, co sugerowałaby prasa przy próbie zmuszenia:

          "Totalitaryzm medyczny w Polsce!"

          "Feministyczny totalitaryzm medyczny w Polsce!"

          "Lekarze wątpią w potencję Polaków!"

          Oczywiście nie twierdzę, że te nagłówki brzmiałyby dokładnie tak - ale jakoś
          podobnie. Na pewno pojawiłoby się w nich "potencja"+"Polaków"+"wątpić w potencję
          Polaków"+"totalitaryzm"+"feministyczny"
          • evita_duarte Re: a dla mężczyzn - obowiązkowy androlog? 23.09.08, 18:18
            Mysle, ze kombinaja slow duma, ojczyzna, patrioci, sila tez by sie
            mogla znalezc :)
            • kochanica-francuza Re: a dla mężczyzn - obowiązkowy androlog? 23.09.08, 19:01
              evita_duarte napisała:

              > Mysle, ze kombinaja slow duma, ojczyzna, patrioci, sila tez by sie
              > mogla znalezc :)

              Nie przesadzałabym. Duma i siła - ewentualnie, ale same słowa "potencja" i
              "Polak" mają ogromny, nomen omen, potencjał. A jeszcze zestawione razem.

              Ojczyzna to raczej w kombinacjach wojennych.
    • nekomimimode Re: Obowiązkowa cytologia 23.09.08, 16:12
      no nie wiem. ja egoistycznie sądzę ,że to dobry pomysł przynajmniej
      dobry dla mnie
    • piekielnica1 Re: Obowiązkowa cytologia 23.09.08, 19:54
      Badania okresowe to pic na wode fotomontaz.
      Mialam powazna rozmowe z lekarzem wskazanym przez zaklad pracy
      (wczesniej dostawalam zaswiadczenie od lekarza rodzinnego), bo
      dostalam do wypelnienia ankiete na temat wszystkich potencjalnie
      wykluczajacych z zawodu chorob z klauzula o karalnosci za
      nieprawdziwe zeznania i na tej podstawie pan doktor wypisal
      zaswiadczenie i zarzadal oplaty.
      Nie chcialam zaplacic sugerujac, ze skoro ma umowe z firma niech im
      wystawi fakture.
      Pan doktor stwierdzil, ze jestem pierwsza taka oporna pacjentka,
      wszyscy przeciez placa, a zaklad mi zwroci, przeciez mam od razu,
      bez problemu ZROBIONE badania okresowe.
      Zdziwil sie gdy stwiwerdzilam, ze to nie sa zadne badania tylko
      WYPISYWANIE zaswiadczen.
      No ale skoro pan doktor to szwagier szwagra dyrektora to w koncu
      zaplacilam i wyszlam. Po trzech dniach dostalam zwrot kosztow z kasy.
      Ktos zarobil, ktos ma du.pe kryta, pacjent-pracownik to kredytuje.
    • bertrada Re: Obowiązkowa cytologia 23.09.08, 20:40
      U mnie też budzi sprzeciw. Żyjemy w wolnym kraju i uważam, że mam prawo sobie
      nie robić badań okresowych i zachorować jeżeli będę miała na to ochotę. A te
      wszystkie gadki i ustawy to zwykły populizm i marketing polityczny.
      Jak chcą zwiększyć ilość badań typu cytologia, to niech spopularyzują
      antykoncepcję hormonalną. Np poprzez refundację. Bo to, że na zachodzie kobiety
      częściej się badają ma związek z tym, że częściej stosują antykoncepcję i w
      związku z tym częściej chodzą do lekarza.

      Tu poszalejesz bez cenzury
      A tu Wesmar nauczy cię jak być uległą żoną ;))
    • niedo-wiarek Dyskryminacja! 24.09.08, 17:52
      Ja też chcę mieć robione darmowe badania w trakcie roboty :p
      • pyzz Re: Dyskryminacja! 26.09.08, 21:56
        A ja nie chcę mieć do czynienia z lekarzem, który jest tak beznadziejny, że jego
        jedyny sposób na ściągnięcie pacjentów to to, że szef im zagroził, że jak nie
        pójdą, to wylecą z pracy.
        I kobietom też nie życzę.
        Poza tym dotykamy tego samego problemu, który już dotyka kobiety rodzące:
        nadmierna medykalizacja życia. 80% polek ma podczas porodu nacinane rutynowo
        krocze, która to praktyka została przez WHO ogłoszona za bardzo szkodliwą w
        roku, bagatela 1984. I te 24 lata nie starczyło, aby do polskiego konowała
        trafić. Zamiast tego cały czas uważa się w polsce, że szczyt "jakości" opieki to
        cesarka na życzenie (nawet ostatnio tu protestowano, że przymierza się
        ministerstwo zdrowia do tego, aby przestać to refundować) - coś, co, gdy
        niepotrzebne jest szkodliwe dla dziecka i dla matki, bo na zostawia blizny,
        powoduje, że kobieta przestaje móc rodzić już w przyszłości samodzielnie itp. itd.
        Tak samo, jak z badaniami piersi - świadomość jest potrzebna, ale słyszałem
        kiedyś opinię, że jak dotąd statystycznie najlepiej sprawdzoną metodą wczesnego
        wykrywania raka piersi jest... mężczyzna.
        • saszenka2 Re: Dyskryminacja! 27.09.08, 02:26
          pyzz napisał:

          > A ja nie chcę mieć do czynienia z lekarzem, który jest tak
          beznadziejny, że jeg
          > o
          > jedyny sposób na ściągnięcie pacjentów to to, że szef im zagroził,
          że jak nie
          > pójdą, to wylecą z pracy.
          > I kobietom też nie życzę.
          > Poza tym dotykamy tego samego problemu, który już dotyka kobiety
          rodzące:
          > nadmierna medykalizacja życia. 80% polek ma podczas porodu
          nacinane rutynowo
          > krocze, która to praktyka została przez WHO ogłoszona za bardzo
          szkodliwą w
          > roku, bagatela 1984. I te 24 lata nie starczyło, aby do polskiego
          konowała
          > trafić. Zamiast tego cały czas uważa się w polsce, że
          szczyt "jakości" opieki t
          > o
          > cesarka na życzenie (nawet ostatnio tu protestowano, że przymierza
          się
          > ministerstwo zdrowia do tego, aby przestać to refundować) - coś,
          co, gdy
          > niepotrzebne jest szkodliwe dla dziecka i dla matki, bo na
          zostawia blizny,
          > powoduje, że kobieta przestaje móc rodzić już w przyszłości
          samodzielnie itp. i
          > td.
          > Tak samo, jak z badaniami piersi - świadomość jest potrzebna, ale
          słyszałem
          > kiedyś opinię, że jak dotąd statystycznie najlepiej sprawdzoną
          metodą wczesnego
          > wykrywania raka piersi jest... mężczyzna.
          Najważniejsze to pozostawić ludziom wolność i prawo wyboru. Wybieraj
          sobie cesarkę, wyrażaj lub nie zgodę na nacinanie krocza. To ma być
          decyzja każdej/każdego z nas, poprzedzona poinformowanie o
          wszystkich "za" i "przeciw". Jesteśmy dorośli i odpowiadamy za
          siebie.
    • floric Re: Obowiązkowa cytologia 24.09.08, 21:57
      Jak sie zapiszuje na kurs prawa jazdy tez trzeba zrobic badania,
      moze i tu przymusic?
      a dlaczego nie studentki, licealistki i gimnazjalistki w czasie
      badan okresowych.

      lepiej zcedowac koszty na pracodawcow, ergo: kolejny argument zeby
      nie dac kobiecie pracy, dlatego ze jest kobieta

      wszystkie, ktore sa ZA to idiotki.
      • saszenka2 Re: Obowiązkowa cytologia 25.09.08, 03:41
        floric napisał:

        > Jak sie zapiszuje na kurs prawa jazdy tez trzeba zrobic badania,
        > moze i tu przymusic?
        > a dlaczego nie studentki, licealistki i gimnazjalistki w czasie
        > badan okresowych.
        >
        > lepiej zcedowac koszty na pracodawcow, ergo: kolejny argument zeby
        > nie dac kobiecie pracy, dlatego ze jest kobieta
        >
        > wszystkie, ktore sa ZA to idiotki.
        Floric, zwróciła uwagę na rzecz bardzo istotną. Kobieta to dla
        pracodawcy dodatkowe koszty badań, więc znowu patrzy na nią mniej
        przychylnym okiem.
        • inflacja.wyobrazni Re: Obowiązkowa cytologia 25.09.08, 18:27
          Jesli juz maja cos takiego wprowadzc to niech placi NFZ i tak wysylaja
          zaproszenia i marudza, ze kobiety z nich nie korzystaja. Wynika z tego, ze sa na
          to pieniadze.




          > >
          > > wszystkie, ktore sa ZA to idiotki.
          > Floric, zwróciła uwagę na rzecz bardzo istotną. Kobieta to dla
          > pracodawcy dodatkowe koszty badań, więc znowu patrzy na nią mniej
          > przychylnym okiem.
          >
          • saszenka2 Re: Obowiązkowa cytologia 26.09.08, 02:02
            inflacja.wyobrazni napisała:

            > Jesli juz maja cos takiego wprowadzc to niech placi NFZ i tak
            wysylaja
            > zaproszenia i marudza, ze kobiety z nich nie korzystaja. Wynika z
            tego, ze sa n
            > a
            > to pieniadze.
            >
            >
            >
            >
            > > >
            > > > wszystkie, ktore sa ZA to idiotki.
            > > Floric, zwróciła uwagę na rzecz bardzo istotną. Kobieta to dla
            > > pracodawcy dodatkowe koszty badań, więc znowu patrzy na nią
            mniej
            > > przychylnym okiem.
            > >

            Sam pomysł jest w ogóle chybiony i myślę, że warto byłoby wystosować
            odpowiedni list do ministry Kopacz.
    • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 26.09.08, 21:26
      Bardzo dobry pomysł!!
      Wielu ludzi nie zrobiłoby żadnych nawet podstawowych badań, nie
      zmierzyłoby ciśnienia, nie prześwietliłoby sobie płuc gdyby nie tzw.
      badania okresowe.
      Społeczeństwo ciemne niestety mamy. Wiele kobiet umiera na raka
      szyjki macicy tylko dlatego że nie zrobiło sobie przez własną
      głupotę prostego badania. Smutne to niestety ale ludzi trzeba
      przymusić czasem żeby o siebie zadbali.
      • saszenka2 Re: Obowiązkowa cytologia 27.09.08, 02:22
        zofijkamyjka napisała:

        > Bardzo dobry pomysł!!
        > Wielu ludzi nie zrobiłoby żadnych nawet podstawowych badań, nie
        > zmierzyłoby ciśnienia, nie prześwietliłoby sobie płuc gdyby nie
        tzw.
        > badania okresowe.
        > Społeczeństwo ciemne niestety mamy. Wiele kobiet umiera na raka
        > szyjki macicy tylko dlatego że nie zrobiło sobie przez własną
        > głupotę prostego badania. Smutne to niestety ale ludzi trzeba
        > przymusić czasem żeby o siebie zadbali.

        A może należy im przyznać prawo do decydowania o sobie, nawet
        kosztem własnego zdrowia, życia, jeśli przy tym nie zagrażają
        zdrowiu/życiu innych? "Ty decyduj, to twoje życie i ty poniesiesz
        konsekwencje". Można informować, ale jak ktoś nie chce badania, to
        niech sobie go nie robi, być może się rozchoruje/umrze, ale sam
        zdecydował.
        • pamana Re: Obowiązkowa cytologia 28.09.08, 00:06
          Skoro decyduja o swoim zyciu niech robia to za swoje pieniadze a nie jakas
          ciotka ma sie leczyc za moje bo wstydzila sie 10 lat wczesniej nogi rozlozyc
          przed lekarzem .to samo dotyzy pijakow,palaczy ,narkomanow.
          p.
          • saszenka2 Re: Obowiązkowa cytologia 28.09.08, 01:50
            pamana napisała:

            > Skoro decyduja o swoim zyciu niech robia to za swoje pieniadze a
            nie jakas
            > ciotka ma sie leczyc za moje bo wstydzila sie 10 lat wczesniej
            nogi rozlozyc
            > przed lekarzem .to samo dotyzy pijakow,palaczy ,narkomanow.
            > p.

            A za czyje pieniądze ona się leczy? Za swoje, bo przez lata płaciła
            na służbę zdrowia. No chyba że nie pracowała, to mąż wtedy płacił.
            Ostatnio dochodzę do przykrego wniosku, że trzeba zakończyć z
            burdelem pod nazwą:"Publiczna Służba Zdrowia", bo lekarze i
            pielęgniarki traktują pacjentow nie jak klientów, lecz jak natrętne
            muchy i nie okazują im szacunku.
        • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 30.09.08, 22:10
          saszenka2 napisała:

          > A może należy im przyznać prawo do decydowania o sobie, nawet
          > kosztem własnego zdrowia, życia, jeśli przy tym nie zagrażają
          > zdrowiu/życiu innych?

          Może lepiej nie, szczerze wątpię że te wszystkie kobitki co się
          zgłosiły za późno do lekarza chciały świadomie zdecydowały się
          zachorować i umrzeć. Z ciemnotą trzeba walczyć na wszystkie sposoby.
          • saszenka2 Re: Obowiązkowa cytologia 03.10.08, 01:17
            zofijkamyjka napisała:

            > saszenka2 napisała:
            >
            > > A może należy im przyznać prawo do decydowania o sobie, nawet
            > > kosztem własnego zdrowia, życia, jeśli przy tym nie zagrażają
            > > zdrowiu/życiu innych?
            >
            > Może lepiej nie, szczerze wątpię że te wszystkie kobitki co się
            > zgłosiły za późno do lekarza chciały świadomie zdecydowały się
            > zachorować i umrzeć. Z ciemnotą trzeba walczyć na wszystkie sposo
            Może to nie ciemnota, lecz kobiety świadome zagrożeń, świadomie
            podejmujące decyzję o niebadaniu się. Ich prawo.
            • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 03.10.08, 22:20
              saszenka2 napisała:

              > Może to nie ciemnota, lecz kobiety świadome zagrożeń, świadomie
              > podejmujące decyzję o niebadaniu się. Ich prawo.

              Czyli głupota - tez trzeba z tym walczyć !

    • rrosemary Re: Obowiązkowa cytologia 27.09.08, 00:19
      badania okresowe w pracy to dobry pomysł, wiele osób nigdy nie poszłoby do
      lekarza, a taki przegląd co jakiś czas się przydaje. Do tego załatwia się
      wszystko w jeden dzień i czeka na wyniki.

      Cytologia jest u nas za darmo a i tak mało kobiet z tego badania korzysta. W
      sumie to rozumiem - te zapisy, czekanie na termin, łażenie, kolejki, a dobrego
      lekarza ginekologa to ze świecą szukać :/

      a taki pakiet to fajna sprawa :)
      Prześwietlenie płuc i kręgosłupa, morfologia, mocz, ciśnienie, ginekolog,
      androlog, okulista, EKG, dodałabym też dentystę, w przyszłości może nawet
      dietetyka?
      • dcio Re: Obowiązkowa cytologia 29.09.08, 02:16
        Ludziska chodzili by na badani gdyby zamiast placic skladki na NFZ placili
        skladki na prywatne ubezpieczenia i oczewiscie gdyby rozgonic samorzad lekarski.

        Ile osob ma czas na stanie w kolejkach i te nedzne gabinety....

        Precz z socjalizmem.

        Chce by za moje pieniadze moglbym sie prywatnie ubezpieczyc a nie dotowac
        stocznie kopalnie itp.
        • kochanica-francuza Re: Obowiązkowa cytologia 30.09.08, 22:14
          dcio napisał:

          > Ludziska chodzili by na badani gdyby zamiast placic skladki na NFZ placili
          > skladki na prywatne ubezpieczenia

          Mmm, tak, oczYwiście...


          i oczewiscie

          powtarzam - oczYwiście
          • claratrueba Re: Obowiązkowa cytologia 01.10.08, 10:17
            Jestem liberałem albo anarchistą (co b. źle brzmi) i na słowo "obowiązkowy"
            reaguję histerycznie. Ale na te sprawę spróbuję racjonalnie: zatrudniam młode
            dziewczyny. Teraz będę musiała uzależnić to od wykonania badań lub nie. A co
            jeśli któraś nie zrobi badań? Świetna sumienna pracownica, wartościowy człowiek
            ale nie zrobi. Nieważne dlaczego- może należy do sekty, która tego zabrania (nie
            znam poglądów religijnych pracownic bo mnie to nie interesuje), ma ginofobię
            albo coś w tym rodzaju, pragnie gorąco umrzeć na raka- nie wiem i nie obchodzi
            mnie to podobnie jak np. ich poglądy czy gust. Co mam zrobić? Zwolnić? Dlaczego?
            Za osobiste przekonania? Siłą na badania zaprowadzić, majtki zedrzeć? Upokorzyć
            tak wartościowych ludzi, sorry, ale to faszyzm. Premię obciąć? Za co, skoro
            pracę wykonują sumiennie? Jeśli rząd, lekarze tak dbają o kobiety, niech w tv
            publicznej w ramach misji społecznej, o której ciągle gadają będą spoty
            uświadamiające między jedną a drugą reklama, na najpopularniejszych serialach,
            przed prognozą pogody. Ciekawe, że badań prostaty ten obowiązek nie ma dotyczyć,
            a żniwo porównywalne.
            • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 02.10.08, 21:30
              ma ginofobię
              > albo coś w tym rodzaju, pragnie gorąco umrzeć na raka- nie wiem i
              nie obchodzi
              > mnie to podobnie jak np. ich poglądy czy gust. Co mam zrobić?
              Zwolnić? Dlaczego
              > ?

              A po Ci taka ciemnota w robocie?
              • claratrueba Re: Obowiązkowa cytologia 03.10.08, 09:00
                Bo mi ta "Ciemnota" świetnie wykonuje pracę wymagającą dużej wiedzy i
                określonych kwalifikacji. I to powinno być dla pracodawcy jedyne kryterium
                zatrudnienia. Oczywiście ta ginofobia i inne absurdy służą tylko pokazaniu w
                jakiej sytuacji pracodawcę może postawić obowiązek sprawdzania czy kobieta się
                wywiązała z obowiązkowych badań.
                • meth4 Re: Obowiązkowa cytologia 03.10.08, 12:03
                  hm...może i moja postawa jest przejawem ciemnoty i zacofania bądź też walczenia
                  o swoją godność osobistą ale już wole zdychać na raka niż być tak upokarzana
                  przez państwo które mówi mi kiedy i przed kim mam rozkładać nogi. taka
                  prawda...odbierają nam już nawet prawo do decydowania o swojej intymności. wiem
                  ze badania są potrzebne ale hm...chyba mam prawo do decyzji kiedy i gdzie je
                  robić? czy już po po prostu jestem materiałem dla państwa na którym zarabia?
                  panie które są za pomysłem i tak krzyczą ze ci co są anty to przejaw ciemnoty
                  przybierają dziwną postawę(każdy ma w końcu prawo do wyrażania swojej
                  opinie,nieważne jak bardzo jest ona sprzeczna z ogółem pod warunkiem ze jest
                  świadomy konsekwencji)...mianowicie...ciemnota to robienie czegoś pod
                  przymusem,zmuszanie kogoś do robienia czegoś czego akurat nie chce, to jest
                  przejaw zacofania jeśli to jest jedyny sposób na zmniejszenie umieralności na
                  raka,zmuszanie ludzi do badań(jak to brzmi w ogóle). jeśli tak bardzo przejmują
                  się naszym zdrowiem to czemu nie wprowadza darmowej szczepionki, przecież lepiej
                  zapobiegać niż leczyć. bo w moim mniemaniu wykrywanie nie jest wcale
                  zapobieganiem. ogólnie przykra sprawa że tak się dzieje w naszym kraju.
                  • floric Re: Obowiązkowa cytologia 03.10.08, 15:48
                    jeśli tak bardzo przejmują
                    > się naszym zdrowiem to czemu nie wprowadza darmowej szczepionki,

                    ponieważ Bogobojne Państwo Polskie nie może sankcjonować puszczania
                    się, wszystkie cipki mają być państwowe :P
                  • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 03.10.08, 22:17
                    meth4 napisała:
                    > mianowicie...ciemnota to robienie czegoś pod
                    > przymusem,zmuszanie kogoś do robienia czegoś czego akurat nie chce

                    "nie chcenie" zrobienia czegoś dla swojego dobra - to już głupota,
                    nie ciemnota.
                  • g_l_o_r_i_a Re: Obowiązkowa cytologia 05.10.08, 08:24
                    Ja ogólnie jestem raczej dość liberalna i stawiam wolność jako taką na pierwszym miejscu, ale cytologia trwa tylko 2 minuty.
                    To naprawdę aż tak ważne, kto ją wykona?

                    Bijecie pianę.
                    To moje zdanie.
                    W resztę nie wnikam.
                • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 03.10.08, 22:23
                  claratrueba napisała:

                  > Bo mi ta "Ciemnota" świetnie wykonuje pracę wymagającą dużej
                  wiedzy i
                  > określonych kwalifikacji. I to powinno być dla pracodawcy jedyne
                  kryterium
                  > zatrudnienia.

                  No to dbaj o tę "ciemnotę" żeby była w dobrej kondycji.
                  • claratrueba Re: Obowiązkowa cytologia 04.10.08, 08:02
                    Dbanie ma oznaczać włażenie w prywatne, intymne sprawy? Sorry, nikt mnie do tego
                    nie zmusi, nawet p. Kopacz szanowna.
                    • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 04.10.08, 21:44
                      claratrueba napisała:

                      > Dbanie ma oznaczać włażenie w prywatne, intymne sprawy?

                      łomatko, jakie intymne? Badanie jak każde inne.
                      Czyli jednak ciemnota!
                      • claratrueba Re: Obowiązkowa cytologia 05.10.08, 07:39
                        Badanie jest jak każde inne, ale interesowanie się nim jest włażeniem w intymne
                        sprawy tak samo jak dopytywanie czy ktoś ma próchnicę albo kłopoty z trawieniem.
                      • malila Re: Obowiązkowa cytologia 05.10.08, 16:19
                        zofijkamyjka napisała:
                        > łomatko, jakie intymne? Badanie jak każde inne.
                        > Czyli jednak ciemnota!

                        Zabierz ten kaganek oświaty i nie świeć nim ludziom po oczach. Zrób
                        z niego odpowiedni użytek i ustaw go tak, żeby Ci oświetlał
                        horyzonty. Trzepiesz tą "ciemnotą" jak nastolatka tłumacząca drugiej
                        nastolatce, jakim to szczytem nowoczesnosci jest puszczanie się
                        dychę. Badanie ginekologiczne dla przeciętnej kobiety nie jest takim
                        samym badaniem jak każde inne, bo przeciętnej kobiecie nie jest
                        wszystko jedno, które wargi maluje i wystawia na widok publiczny.
                        Przeciętnej kobiecie robi różnicę to, w którą dziurkę coś jej wkłada
                        obcy człowiek. Przeciętna kobieta, podobnie jak przeciętny
                        mężczyzna, potrzebuje jakiegoś poczucia kontroli nad swoim ciałem,
                        ze szczególnym uwzględnieniem miejsc uznanych za intymne. Potrzebuje
                        tego, o ile nie pozbawiła się poczucia, że jej ciało należy do niej,
                        a nie do społeczeństwa.
                        • zofijkamyjka Re: Obowiązkowa cytologia 23.10.08, 20:02
                          > Badanie ginekologiczne dla przeciętnej kobiety nie jest takim
                          > samym badaniem jak każde inne.

                          Przeciętna kobieta jest zatem ciemna :-)a my pielęgnujmy tę jej
                          ciemnotę i niech zemrze w imię jej świętego prawa do tkwienia w tej
                          ciemnocie. Oczywiście wszystko baaardzo intymnie a jak potem kto
                          zapyta "na co zmarła i dlaczego się nie leczyła?" to opuśćmy
                          wstydliwie oczy - bo to taka intymna choroba. Cicho sza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka